Wypadałoby coś wstawić

Jest tu ciągle cicho, a wszystko przez to, że głównie zajmuję się teraz pracą, fotografią, muzyką i tym, co się dzieje w domu. Czasem coś się napisze, ale zbyt prywatnego, by się tym dzielić. Gotowanie cierpi najbardziej, bo na eksperymenty kulinarne brakuje mi ciągle siły i czasu. Może w końcu kiedyś uda mi się poukładać to wszystko na tyle, żeby do tego wrócić. Mimo wszystko myślę, że blog raz na jakiś czas będzie sobie na chwilę ożywał i cieszył oko 😉 a nawet jak tkwi w miejscu, to niech na razie służy jako swego rodzaju pamiętnik i zbiór moich prac.

Dzisiaj zabieram się wreszcie za naukę Photoshopa, jestem ciekawa, jak moje zdjęcia będą po nim wyglądać. Może też odpłynę w świat marzycielskiej sztuki? A może pozostanę przy ubarwionym realizmie?

Jak Wam się podoba moja fotograficzna podróż do tej pory? Ja z nią mam chyba tak, jak niektóre Panie z tym, co ubrały na siebie parę lat wcześniej – patrzę na starsze zdjęcia, i ubolewam, bo dzisiaj zrobiłabym to lepiej 😉 grunt to uczyć się na błędach!

Poniższe zdjęcia to mieszanka ujęć z Poznania i Jeleniej Góry, a na samej górze to moja pierwsza panorama z aparatu niesamowitego nieba, które ostatnio często się pojawia nad moim miastem.OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklamy

Myśl na ten dzień, miesiąc, rok, życie

Nie ma urodzaju od samego słońca.

Anna „Lem” W., 2018

Ostatnio z przyjacielem wymienialiśmy się złotymi myślami i do takiego właśnie wniosku doszliśmy, w odpowiedzi na „Trzeba nauczyć się tańczyć w deszczu”. I tak mnie natchnęła taka myśl – natura idealnie pokazuje, że musi czasem popadać i się podlać, by dobrze urosło, lub zniszczyć się w trakcie burzy, żeby wyrosło nowe, lepsze. Tak samo jest z życiem. Więc jeśli akurat u Was pada deszcz lub szaleje burza, nie załamujcie się, bo to oznacza zmiany, które Wam coś uświadomią, a przy dobrych wiatrach – naprawią to, co było nie tak. „Słabość zmieńcie w siłę”, łapcie okazję i odmieńcie swoje życie na lepsze. 😉

Jakiś wiersz jeszcze trzeba dodać…

…bo tak tu wieje pustką. Przyznam, że trochę brakuje czasu, trochę siły, trochę weny i niby coś tam robię, zapisuję, ale mam taką potrzebę od wszystkiego długo odpoczywać, żeby później podzielić się czymś ekstra. Tylko że ostatnio jakoś nie czuję się ekstra w tym co robię, więc trzeba naładować baterie wenowe. Na teraz, takie tam wstukane w telefonie pół roku temu:

"Czarna flaga"
Problem tkwi w tym,
Że nikt nie jest idealny
A ja
Wciąż próbuję.

Wysyłam komunikaty
Których nikt
Nie umie odczytać,

Krzyczę, lecz
Krzyk mój
Odbija się echem.

W moim świecie
Burza
A tratwa z wykałaczek
Ciągnie mnie po morzu
Mojej bezradności.

Dryfuję

Na falach
Mojego gniewu,

Wiosłuję emocjami
W kierunku
Bliżej nieokreślonym.

Nabieram lęku w żagle
I po horyzont widzę
Ocean swoich błędów,
Możliwości i różnice.

Mówię map językiem,
Prowadzę inne statki,
Lecz mój kompas własny
Wyznacza kurs gdzieś w eter.

Czekam więc, gdy drogę wskaże
I dopłynę na grunt twardy.
Póki co więc płynę
Przez rwący potok siebie samej.

Anna „Lem” W., 2018

Z kapsuły czasu

"28."
Tyle lat po ziemi stąpam
Całe osiem i już dwadzieścia
Kończy się powoli spontan
Pijany krok i szum śródmieścia;
Po dniu zmęczona siedzę słysząc
Hałas, krzyki i zabawę
I tak uszy nimi sycąc
Zdaję sobie pewną sprawę:
Koniec blisko ścieżek pewnych
Koniec wielu pierwszych razów
Miast znajomych - być wśród krewnych
Trzeba, i z dala ekstazów;
Wciąż niepewna przyszłość moja
Nadal patrzy na mnie z lustra
Lecz mocniejsza teraz zbroja
Wiara bardziej zen i musztra;
Cieszy jednak myśl zaista
Tak niezmienna od tak dawna:
Dusza nadal ma ognista
Przy tym wiedza już wytrawna

(Ale buzia wciąż zabawna).

"Znaleziona kartka urodzinowa"
Tyle czułości,
Ile mądrości.
Z rozwagą szanuj,
Miłuj i maluj.
Nigdy się nie poddawaj
Choć czasem przestawaj:
Pozwól sobie na słabość,
Na siłę i radość, 
Na bycie w błędzie.
I miej na względzie
Swe zdrowie, jak i pragnienia.
(Wsłuchaj się w siebie w chwili zwątpienia).
Cierpliwie czekaj,
Lecz z ważnym nie zwlekaj.

Bezcennych widoków
Bujania obłoków.
Życzliwych dusz
I pięknych chwil mórz.
Z uśmiechem podziękuj.
Nie zgub kluczy pęku
Do serca swego.

I ciasta smacznego,
Bo wiem, że lubisz zjeść,
Więc jedz na swoją cześć.
I nie pij za dużo,
Organy się wkurzą,
Więc ciut i kapeczkę,
W wesołą mordeczkę.

Doceniaj przeszłość, momenty, relacje,
Gesty, przypadki i stabilizację.
I czuj się kochaną
Przez życie i bliskich,
Lubiej być samą
Jak i ukochać wszystkich.

A.

Anna „Lem” W. 21.04.2018r

I przykro, i ach… czyli dlaczego tu tak cicho.

"Przesilenie"

Brakuje mi czasu
Na przecinek i spację
Za dużo hałasu
Potrzebne wakacje
Daleko, gdzieś, hen
Gdzie nie ma nikogo
Gdzie siedzę i wiem
Że wreszcie jest błogo
Więc czekam na dzień
By wyrwać się, zniknąć
Zabiorę swój cień
I myśli ucichną.

Anna „Lem” W., 2018

P.S. Namówili mnie na Instagrama. Więc teraz tam jestem. O. Najwyraźniej jak wyżywam się na zdjęciach to już na wiersze mało mózgu zostaje. Na szczęście nie wrzucam selfików. Jeszcze…

Witaj, 2018

OLYMPUS DIGITAL CAMERATak, tak, wiem… Nieźle się spóźniłam. Mimo to, chciałam życzyć wszystkim szczęśliwego nowego roku, żeby znalazło się tyle samo czasu, co inspiracji – i na odwrót.

Mówi się, że jaki sylwester, taki cały rok. U mnie przebiegł dość spokojnie i przyjemnie (choć miałam gości, a więc byłam nieco zabiegana), a jak widać na załączonym obrazku, o północy otaczało mnie morze przepięknych fajerwerków, które starałam się jak najlepiej uchwycić na zdjęciu. Mam nadzieję więc, że to oznacza równie piękny i spokojny rok, pełen różnych zajęć i ciepła, tego samego życzę również Wam.

Ostatnio rzadko tutaj publikuję, ale staram się jak tylko znajdę czas i chęci, by jednak coś przygotować. Jednak dużo się pozmieniało przez ostatni rok, i ciężko mi pogodzić pracę, życie prywatne i jeszcze cały nawał różnych zajęć, pasji. Aż nie wiem czasem za co się najpierw wziąć! Ale gromadzę zarówno dużo zdjęć z podróży i wypadów, jak i wierszy. Najgorzej jest z gotowaniem, bo jak to zwykle bywa przy zabieganiu, gotowanie sprowadza się do czegoś „na szybko” i nie poraża pomysłowością 😉 Kilka przepisów udało mi się spisać, więc może w końcu przysiądę i wrzucę coś poza sporadycznym wpisem ze zdjęciem.

W Poznaniu wreszcie porządna zima ze śniegiem, więc tak myślę, że może czas na jakąś rozgrzewającą nalewkę? 😉

A.

PS.

Bardziej aktywna jestem na platformach EyeEm i 500px, więc gdyby ktoś miał ochotę zajrzeć, zapraszam na https://www.eyeem.com/u/annalemw lub https://500px.com/annalemw .