Jakiś wiersz jeszcze trzeba dodać…

…bo tak tu wieje pustką. Przyznam, że trochę brakuje czasu, trochę siły, trochę weny i niby coś tam robię, zapisuję, ale mam taką potrzebę od wszystkiego długo odpoczywać, żeby później podzielić się czymś ekstra. Tylko że ostatnio jakoś nie czuję się ekstra w tym co robię, więc trzeba naładować baterie wenowe. Na teraz, takie tam wstukane w telefonie pół roku temu:

"Czarna flaga"
Problem tkwi w tym,
Że nikt nie jest idealny
A ja
Wciąż próbuję.

Wysyłam komunikaty
Których nikt
Nie umie odczytać,

Krzyczę, lecz
Krzyk mój
Odbija się echem.

W moim świecie
Burza
A tratwa z wykałaczek
Ciągnie mnie po morzu
Mojej bezradności.

Dryfuję

Na falach
Mojego gniewu,

Wiosłuję emocjami
W kierunku
Bliżej nieokreślonym.

Nabieram lęku w żagle
I po horyzont widzę
Ocean swoich błędów,
Możliwości i różnice.

Mówię map językiem,
Prowadzę inne statki,
Lecz mój kompas własny
Wyznacza kurs gdzieś w eter.

Czekam więc, gdy drogę wskaże
I dopłynę na grunt twardy.
Póki co więc płynę
Przez rwący potok siebie samej.

Anna „Lem” W., 2018

Reklamy

Z kapsuły czasu

"28."
Tyle lat po ziemi stąpam
Całe osiem i już dwadzieścia
Kończy się powoli spontan
Pijany krok i szum śródmieścia;
Po dniu zmęczona siedzę słysząc
Hałas, krzyki i zabawę
I tak uszy nimi sycąc
Zdaję sobie pewną sprawę:
Koniec blisko ścieżek pewnych
Koniec wielu pierwszych razów
Miast znajomych - być wśród krewnych
Trzeba, i z dala ekstazów;
Wciąż niepewna przyszłość moja
Nadal patrzy na mnie z lustra
Lecz mocniejsza teraz zbroja
Wiara bardziej zen i musztra;
Cieszy jednak myśl zaista
Tak niezmienna od tak dawna:
Dusza nadal ma ognista
Przy tym wiedza już wytrawna

(Ale buzia wciąż zabawna).

"Znaleziona kartka urodzinowa"
Tyle czułości,
Ile mądrości.
Z rozwagą szanuj,
Miłuj i maluj.
Nigdy się nie poddawaj
Choć czasem przestawaj:
Pozwól sobie na słabość,
Na siłę i radość, 
Na bycie w błędzie.
I miej na względzie
Swe zdrowie, jak i pragnienia.
(Wsłuchaj się w siebie w chwili zwątpienia).
Cierpliwie czekaj,
Lecz z ważnym nie zwlekaj.

Bezcennych widoków
Bujania obłoków.
Życzliwych dusz
I pięknych chwil mórz.
Z uśmiechem podziękuj.
Nie zgub kluczy pęku
Do serca swego.

I ciasta smacznego,
Bo wiem, że lubisz zjeść,
Więc jedz na swoją cześć.
I nie pij za dużo,
Organy się wkurzą,
Więc ciut i kapeczkę,
W wesołą mordeczkę.

Doceniaj przeszłość, momenty, relacje,
Gesty, przypadki i stabilizację.
I czuj się kochaną
Przez życie i bliskich,
Lubiej być samą
Jak i ukochać wszystkich.

A.

Anna „Lem” W. 21.04.2018r

I przykro, i ach… czyli dlaczego tu tak cicho.

"Przesilenie"

Brakuje mi czasu
Na przecinek i spację
Za dużo hałasu
Potrzebne wakacje
Daleko, gdzieś, hen
Gdzie nie ma nikogo
Gdzie siedzę i wiem
Że wreszcie jest błogo
Więc czekam na dzień
By wyrwać się, zniknąć
Zabiorę swój cień
I myśli ucichną.

Anna „Lem” W., 2018

P.S. Namówili mnie na Instagrama. Więc teraz tam jestem. O. Najwyraźniej jak wyżywam się na zdjęciach to już na wiersze mało mózgu zostaje. Na szczęście nie wrzucam selfików. Jeszcze…

Witaj, 2018

OLYMPUS DIGITAL CAMERATak, tak, wiem… Nieźle się spóźniłam. Mimo to, chciałam życzyć wszystkim szczęśliwego nowego roku, żeby znalazło się tyle samo czasu, co inspiracji – i na odwrót.

Mówi się, że jaki sylwester, taki cały rok. U mnie przebiegł dość spokojnie i przyjemnie (choć miałam gości, a więc byłam nieco zabiegana), a jak widać na załączonym obrazku, o północy otaczało mnie morze przepięknych fajerwerków, które starałam się jak najlepiej uchwycić na zdjęciu. Mam nadzieję więc, że to oznacza równie piękny i spokojny rok, pełen różnych zajęć i ciepła, tego samego życzę również Wam.

Ostatnio rzadko tutaj publikuję, ale staram się jak tylko znajdę czas i chęci, by jednak coś przygotować. Jednak dużo się pozmieniało przez ostatni rok, i ciężko mi pogodzić pracę, życie prywatne i jeszcze cały nawał różnych zajęć, pasji. Aż nie wiem czasem za co się najpierw wziąć! Ale gromadzę zarówno dużo zdjęć z podróży i wypadów, jak i wierszy. Najgorzej jest z gotowaniem, bo jak to zwykle bywa przy zabieganiu, gotowanie sprowadza się do czegoś „na szybko” i nie poraża pomysłowością 😉 Kilka przepisów udało mi się spisać, więc może w końcu przysiądę i wrzucę coś poza sporadycznym wpisem ze zdjęciem.

W Poznaniu wreszcie porządna zima ze śniegiem, więc tak myślę, że może czas na jakąś rozgrzewającą nalewkę? 😉

A.

PS.

Bardziej aktywna jestem na platformach EyeEm i 500px, więc gdyby ktoś miał ochotę zajrzeć, zapraszam na https://www.eyeem.com/u/annalemw lub https://500px.com/annalemw .

Delirium

„\/\__/\__/\/\______/\_____________”

Jestem zawieszona
Gdzieś
Między rankiem
A nocą
Między niebem
A piekłem
A ziemią
Między bytem
I niebytem
Między kropką
A przecinkiem
A znakiem zapytania

Jestem wszystkim
I nicością
Śniadaniem, obiadem
I kolacją
Ale budzę się
Tylko w porze wyjścia z pracy
Na chwilę przy Audrey
O’Toole i ich Venus
Gdy nagle znowu
Nowy dzień nadchodzi

Jestem, choć nie jestem
Żyję, alem martwa
Tkwię
Pomiędzy „wiem”
A „nie wiem”
„Teraz” i „Nigdy”
Rzeczywistością
A delirium.

Szukam dla siebie ratunku
Ale którą z nich mam zabić?
Którą iść drogą
Jak też poznać
Które mara
Które jawa?

Delirium.

Moją używką
Miłość, śmiech i radość
Bez nich
Spadam.
Delirium.



Anna "Lem" W., 2016

Hmmmm… stanowczo nie tęsknię za 2016 i swoimi przejściami, mentalnością wtedy… ale momenty zwątpienia nadal ten wiersz dobrze obrazuje. Dziś nie mogę się wręcz doczekać, co przyniesie nowy rok, choć i obecny nie szczędził mi zawałów i przykrości. Jak to mówiła Czubaszek, każdy rok dobry, gdy już przemija 😉